Archiwum z Maj 2010

Dwie kreski – cz. I.

środa, 26 Maj 2010

Ten dzień zaczęła nerwowo.
Jej wzrok przykuła data w kalendarzu zaznaczona na czerwono.

Mocna, gorąca kawa z kostką cukru nie smakowała jak zawsze.
– „Czyżby?” – pomyślała, nie potrafiąc już odróżnić tego co jest, od tego co jej się tylko wydaje.

(więcej…)

Dwie kreski – cz. II.

środa, 26 Maj 2010

Kalendarz wiszący na ścianie powitał ją datą obrysowaną czerwonym kółkiem.

Filiżanka kawy z niewielką domieszką mleka
stała na kuchennym stole prawie nietknięta.
– ” Nie smakuje mi” – pomyślała.
– „Naprawdę mi nie smakuje, czy tylko to sobie wmawiam?” – zapytała.

(więcej…)

Mr. Sweet.

poniedziałek, 24 Maj 2010

„Dlaczego mnie unikasz?”
„Już mnie nie chcesz?”
„Przecież tak dobrze nam ze sobą,
zawsze lubiłaś nasze wspólne chwile!”

Czuję na sobie jego spojrzenie. Jest wszędzie.
W pracy, sklepie, zerka na mnie z ekranu telewizora
i kolorowych magazynów dla kobiet.
Czasem gości w moim domu. (więcej…)

Mam seksapil i nie zawaham się go użyć!

niedziela, 23 Maj 2010

Hej chłopczyku, który myśli
że może się nazywać mężczyzną przez duże M!
Nie zaczynaj ze mną tej gry
bo jesteś na straconej pozycji!!!

Myślisz, że jesteś taki silny?
Lepiej uważaj!
Mam seksapil i nie zawaham się go użyć!!! (więcej…)

Doświadczać szczęścia.

niedziela, 23 Maj 2010

Moje szczęście to Twoje dłonie
duże, mocne i wierne moim dłoniom,
zawsze chętne do wspólnego splotu
gdy dzień jasny w parku lub noc chmurna za oknem. (więcej…)

Heban.

sobota, 22 Maj 2010

Rozchyliła delikatnie wargi.
Ciągle było na nich widać resztki karminowej pomadki,
którą dokładnie godzinę temu szybkim ruchem
włożyła do swojej torebki.

Teraz przejechała po nich najmniejszym palcem dłoni
sprawdzając czy coś jeszcze pokrywa jej miękkie i pełne usta. (więcej…)

Gdybym była …

sobota, 22 Maj 2010

Gdybym była drzewem
byłabym jabłonią.
Starą, rozłożystą, rosnącą w dużym sadzie.

Wiosną byłabym niczym panna młoda w bieli i różu.
Przyciągałabym wielbicieli niezwykłą wonią moich kwiatów.
Latem moje zielone liście dawałyby schronienie przed słońcem
szukającym intymności kochankom, czy bawiącym się dzieciom.
Jesienią wydawałabym owoce swojej egzystencji.
Dzieliłabym się nimi hojnie i z radością.
Zimą spałabym przykryta śnieżną kołdrą w oczekiwaniu
na pierwsze promienie wiosennego słońca.

Będąc drzewem byłabym szczęśliwa. (więcej…)

Moje oczy.

sobota, 22 Maj 2010

Moje oczy – dwie łupiny orzecha.

Moje oczy są barwy ziaren palonej kawy –
– mocnej, dającej energię, uzależniającej.

Moje oczy – niczym piaski pustyni o zmroku,
którymi zdecydowało się podążać kilku szaleńców,
zaledwie jeden dotarł do celu… (więcej…)