Coś niebieskiego – pamiątkowy album.

Niebieski – kolor, który przez wiele lat przewijał się przez moje życie w postaci krótkiej sukienki zapinanej na guziki, spodni uszytych przez moją mamę, szklanki, którą stłukłam w drobny mak, kopert z miłosną zawartością od ukochanego. Woda, niebo, koc na moim łóżku, spinka, którą setki razy dziennie upinałam włosy – wszystko to było zwyczajnie, po prostu i codziennie niebieskie. Kolor do którego nie przywiązywałam zbytniej uwagi. Aż pewnego dnia podczas spotkania z psychologiem zgłosiłam się na ochotnika do wykonania testu kolorów, w którym musiałam procentowo przypisać konkretnym barwom moją  sympatię do nich. I okazało się, że niebieski znalazł się na samym końcu tej listy, niebieski który w tym teście określał uczucia. Wtedy zaczęłam zastanawiać się nad jego znaczeniem i nieobecnością w moim życiu.

Gdybym dzisiaj miała wykonać podobny test, niebieski bez wątpienia byłby na samym szczycie kolorystycznej listy. Dzisiaj ten kolor towarzyszy mi nieustannie każdego dnia nie tylko w postaci oczu mojego syna, jego ubranek, kocyków, zabawek, itp. Dzisiaj chłonę ten kolor niczym gąbka, jest w powietrzu, którym oddycham, w uśmiechach najbliższych, w ich spojrzeniach i we mnie. Jestem niebieska od stóp aż po głowę. I dobrze mi z tym, nawet bardzo.

A poniżej przedstawiam namiastkę tego, jak w przeciągu ostatniego roku moje życie zdominował kolor niebieski. Kilka kartek z pamiątkowego albumu, który wykonałam z okazji pierwszych urodzin mojego synka. Może brakuje mu precyzji i scrapbookowego warsztatu, ale wierzcie mi jest nasiąknięty miłością, która oczywiście jest koloru niebieskiego ;-)

 

Tagi:

20 komentarzy do “Coś niebieskiego – pamiątkowy album.”

  1. Judyta napisał(a):

    Piękności! Twój synek jest przesłodki a album robi wrażenie!

  2. Rose napisał(a):

    Piękny! Ja tej sztuki nie posiadłam, ale jak widać na MNY decoupage trochę mnie wciągnął i ostatnio szydełko, ale to dopiero początki:)

  3. ana705 napisał(a):

    Ja mam wzloty i upadki z moją miłością do niebieskości, teraz wróciłam do wzlotów, ale bardziej ku grantowi ;) A album wspaniały: jak mam i jej smyk :)

  4. Marzena, wiesz która,,, napisał(a):

    Dawno mnie tu nie było,,, oj dawno,,,
    Wzruszyłam się, piękny album, przepełniony miłością i wspomnieniami,, Czas płynie tak szybko, patrząc na Nasze dzieci, chciałoby się zwolnić wskazówki zegara i trochę egoistycznie dłużej zatrzymać te chwile,,, Na szczęście mamy jeszcze zdjęcia, po które zawsze możemy sięgnąć. Buziol dla Szymusia i mamy :*

  5. monica napisał(a):

    Tak na prawdę mało przywiązujemy uwage do kolorów a one maja duze znaczenie w naszym życiu.Album jest przepiękny!! Tą miłość aż się czuje nawet przez internet :) Twój Syncio jest przesłodziak i przystojniak :)

  6. a.pe napisał(a):

    Na razie nie mam czasu, żeby przeczytać, ale nie mogłam sobie odmówić obejrzenia. Cudny ten album :) Zresztą czego mogłam się spodziewać, skoro Mamusia wspaniała jest i uzdolniana, a Synek – cud miód? :)

  7. doncia136 napisał(a):

    Przepięny album;) Pozdrawiam mamusię i syneczka:)

  8. magdalenkaw86 napisał(a):

    Przepiękny album! Myślę, że jest to wspaniała pamiątka dla Ciebie, ale również dla Szymonka, który jak podrośnie będzie chętnie wracał do wspomnień. Dopracowałaś album na tip top – wykonany bardzo estetycznie. Naprawdę świetny :)

  9. Sol napisał(a):

    FOTKI SĄ PO PROSTU CUDOWNE!!!!! :)

    A co do kolorów: podczas zajęć dydaktycznych na uczelni miałam kiedyś coś w rodzaju szybkiej nauki technik relaksacyjnych. Leżeliśmy wygodnie na podłodze, a prowadząca kazała nam sobie wyobrażać po kolei wszystkie kolory i wczuwać się w nie. Zawsze najb. lubiłam niebieski i zielony, ale wtedy ze zdumieniem odkryłam, że… najlepiej relaksuje mnie kolor pomarańczowy! :) Wydawał mi się taki ciepły, odprężający, nastrajający optymistycznie. Nigdy jakoś specjalnie nie lubiłam tego koloru, zawsze byłam proniebieska (z wyjątkiem dzieciństwa, wtedy byłam wybitnie proczerwona). A tu taka niespodzianka. Do dziś to pamiętam, bo wciąż wydaje mi się to zaskakujące… ;)

    Pozdrowionka
    Sol

  10. Tusia napisał(a):

    Cudowny album :) Takie samodzielne robótki są szalenie wartościowe po latach :)

  11. a.pe napisał(a):

    Oj, ta błękitna miłość aż wycieka z Waszego albumu. Dzisiaj przyjrzałam się dokładnie i nie mogę się oprzeć, żeby po Tobie ściągnąć :)

    Jeśli chodzi o kolory, zawsze lubiłam niebieski w wersji pastelowej – to jedno z pierwszych miejsc na mojej kolorowej top liście. Ale jest jeszcze jeden kolor, który działa na mnie, jak magnes, przyciąga, relaksuje i w ogóle robi mi dobrze – to turkus :) Ciekawa jestem, co oznacza w teście, który miałaś :)

    I strasznie, ale to strasznie się cieszę, że jesteś taka niebieska :))

  12. maiden napisał(a):

    kochana fantastyczny album a kolor ten mimo wszytko jest dla mnie dość istotny – uwielbiam niebieski hihi bo dobrze mi w nim podobno:) Twój Szymuś jest boski i jak patrzę na ten album to marzę o takim dla mojej małej MI – to smerfastyczna pamiątka i domyślam się, że kosztuje sporo roboty ale postanowienie noworoczne może nie tako nowo – zainspirowałaś mnie. Jak zawsze pięknie napisane. Swoją drogą taki psycho- test też bym chciała – fajowska sprawa. Buziaki dla Was niebieskie aniołki:*

  13. Aguch_ napisał(a):

    Niebieski od zawsze jest moim ulubionym kolorkiem :).
    Ten album jest po prostu cudowny! a Twój synuś taki słodki :).
    Opisy przy każdej ze stron albumu są tak ciekawie napisane,że chętnie się je czyta i jest się ciekawą `co będzie na następnej kartce?` :)

  14. noir napisał(a):

    Przepiękny album. Na pewno pożarło to masę czasu i pracy. Sam zrobiłam kiedyś taki dla przyjaciółki na 18. Z naszymi wspólnymi zdjęciami, głupawkami, tekstami, które zawsze nam towarzyszyły. Po przeczytaniu wpisu zaczęłam zastanawiać się nad symboliką kolorów :) Znalazłam coś takiego: „Co mówi nam kolor niebieski u osób, które wskazują tą barwę za dominującą w własnej podświadomości?

    W głównej mierze są to osoby twórcze, znacznie bardziej, aniżeli inne osoby, które
    upowszechniają się z innym kolorem. Oznacza to, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Ludzie Ci są optymistami, którzy przez własną pracą i zawziętość osiągną swój zamierzony cel.

    Mówi się na nich, że są to osoby z dużą wyobraźnią i jak najbardziej jest to właściwe określenie, gdyż starają się sięgnąć po rzeczy, które dla innych osób charakteryzujących się innym kolorem są niemożliwe do zdobycia.

    Mają umysły typowo analityczne, co w dużym stopniu pomaga przy analizowaniu wszelakich spółek notowanych na giełdzie. Oczywiście trzeba zaznaczyć, iż każda osoba niezależnie jakim kolorem siebie przedstawia, również poradziłaby sobie na rynku kapitałowym.

    Osoby te są zazwyczaj spokojne, nie wybuchające wrogą agresją, wierne, które bardzo często stają się dobrymi przyjaciółmi.”

    Pozdrawiam :)

  15. a.pe napisał(a):

    Martuś, zapraszam Cię do serialowej zabawy (szczegóły u mnie na blogu) :)

  16. monica napisał(a):

    Wigomko wyróznienie dla Ciebie http://agua-y-feugo.blogspot.com/2012/02/blog-award.html

  17. iiwoonaa napisał(a):

    zaglądałam do Ciebie już jakiś czas temu (chyba ze trzy dni) i byłam pod wrażeniem. Dlatego dziś znów jestem żeby napisać że to super pomysł :) bardzo mi się podoba ten Wasz album :* niesamowita pamiątka :)

  18. monique05 napisał(a):

    Śliczny album, masz zdolności i to nie podlega dyskusji. Uwielbiam rzeczy robione własnoręcznie, a taki album to świetna pamiątka i widać, że jest w niego włożone całe serduszko ;)

  19. wigoma napisał(a):

    Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze, szczególnie że to mój scrapbookowy debiut *)

  20. lilianna napisał(a):

    jestem pod ogromnym wrażeniem, nie wiem dlaczego ale patrząc na ten album mam łzy w oczach, może to dziwne ale widać w nim serce jakie zostało włożone w wykonanie, widać szczęście i radość- coś niesamowitego.
    jeżeli chodzi o kolor mój R uwielbia niebieski, ja już trochę mniej i w sumie nie wiem jaki kolor dominuje w moim życiu.
    pozdrawiam serdecznie