Historia pewnej Róży.

Pewnego razu, w pięknym ogrodzie żyła sobie Róża.
Pośród wielu kwiatów nie czuła się szczególnie ważna czy też zapomniana.
Żyła w przekonaniu, że jest jedną z wielu niezwykłych róż,
jej ogród jest najwspanialszym miejscem na ziemi
i pełna szczęścia wystawiała się na liżące ją łagodnie promyki słońca.

Gdy nadszedł jej czas – zakwitła
Spontanicznie.
Radośnie.
Pogodnie,
W swoim rozkwicie, pełnym niewypowiedzianego szczęścia
nie zauważyła zbliżającego się niebezpieczeństwa.

A przyszło to niespodziewanie.
Gwałtowna burza, która w pewien letni dzień przeszła nad ogrodem
okaleczyła Różę, i wraz z silnymi podmuchami wiatru
porwała jej wszystkie płatki.

Róża straciła to, co najcenniejsze.
Dające jej radość i ochronę płatki rozpierzchły się po ogrodzie.
Została sama, z poczuciem straty, żalu
i niezrozumieniem tego, co się stało.
Jej łzy smutku
spadały na zieloną trawę,
rude liście,
aż w końcu zaczęły zamarzać na zimnych kolcach, które jej pozostały.
Otulona puchową kołdrą zasnęła marząc o ciepłym słońcu
i o tym, że już niedługo zakwitnie na nowo.

I tak się stało.
Ogród rozkwitł na nowo bogactwem różnobarwnych kwiatów.
Wśród nich była też Róża.
Tym razem zakwitła cicho, ostrożnie, ale także radośnie.
Jednak i tym razem nie było jej dane doczekać się pełnego rozkwitu.

Wichura, która wdarła się do ogrodu nie była zbyt silna
ale Róża znowu straciła wiele swoich płatków.
Choć smutek wypełniał jej serce Róża nie poddała się.
Ogromną troską otoczyła te płatki, które jej pozostały
mając nadzieję, że następnym razem wszystko się uda.

Bo Róża oprócz delikatnych płatków
ma silną łodygę i mocne kolce.
Bo przeznaczeniem Róży jest kwitnąć – do tego została stworzona,
pomimo burz …
pomimo wichur …
Po prostu zakwitać i obdarzać swoim pięknem innych.
I Róża to wie …
I mimo okaleczonego serca już niedługo będzie na nowo śnić
o swoim przeznaczeniu …
z nadzieją, że żadna burza ani wichura
nie wtargną już do jej pięknego ogrodu.

Tagi:

5 komentarzy do “Historia pewnej Róży.”

  1. wigoma napisał(a):

    Historia, której życie każdego dnia pisze kolejny scenariusz. Może niedługo pojawi się ciąg dalszy?

  2. otylia88 napisał(a):

    Bardzo podoba mi się ta „Historia”, myślę, że każda z nas nie raz miała do czynienia z pogodą i niepogodą w swoim życiu, dzięki czemu wiele z nas posiada łagodne cechy, a zarazem jesteśmy silne i bez względu na jakiekolwiek niesprzyjające okoliczności trwamy, żyjemy i stawia czoła trudnociom i strzeżemy tego co dla nas najcenniejsze :)

  3. Emilka napisał(a):

    Takie t prawdziwe. Czytałam to wyobrażają sobie człowieka. Młodą osobę, która próbując sobie poradzić w życiu spotyka się z pewnymi problemami i niepowodzeniami. A powinno się jak ta ta róża nie poddawać się i wiedzieć jakie ma się przeznaczenie :)

  4. judytka napisał(a):

    Codziennośc róży- nasza codziennośc- świetnie napisane:)jestesmy jednymi z wielu, zycie nas róznie doświadcza, nie zawsze pozwoli nam sie „rozwinąć” ale ciagle trzeba wierzyc w siebie i miec nadzieję:)

  5. magdalenka_w_86 napisał(a):

    Mam nadzieję, że i ja rozkwitnę na nowo jak „Róża” i odzyskam pewność siebie. Jak zawsze pięknie opowiedziana historia :)