Rozkwitam.

Rozkwitam.
Delikatnie rozchylam płatki.
Szczelnie zamknięty pąk odwraca się ku słońcu
by wkrótce stać się pięknym kwiatem.

Rozkwitam.
Powoli. Mam czas.
To jeszcze nie pora mojego kwitnienia.
Radośnie odsłaniam to,
co skryte wewnątrz mojego kielicha.

Rozkwitam.
Jeszcze nie czuję na sobie ludzkich spojrzeń,
ale uważny obserwator
dostrzeże metamorfozę każdego płatka mojego kwiatu.

Rozkwitam.
Uwodzę subtelnym zapachem.
Jeszcze nie każdy jest w stanie go wyczuć,
lecz jeśli znajdzie się w jego zasięgu
nasyca się słodką wonią wydobywającą wprost z mojego serca.

Rozkwitam.
Na nowo staję się kwiatem,
który jeszcze zamyka się
pod wpływem najmniejszego podmuchu wiatru,
lecz łodygę mam mocną,
gotową znieść wszystkie zawieruchy.

Rozkwitnę.
Jak nigdy dotąd.
Swoim pięknem zaskoczę nawet samą siebie.
I choć jestem tylko drobnym kwiatkiem w wielkim ogrodzie życia,
to myśl o moim kwitnieniu sprawia,
że już teraz czuję się wyjątkowa.

Tagi:

3 komentarze do “Rozkwitam.”

  1. magdalenka_w_86 napisał(a):

    Twój wpis natchnął mnie do refleksji nad tym oczywiście, jak coraz częściej zaczynam dostrzegać moją kobiecość. Nie zawsze są to jakieś wielkie zmiany, ale uświadamiają mi jak pięknie, być kobietą.

  2. anty napisał(a):

    masz naprawdę wielki talent. (:

  3. dominika88[sm] napisał(a):

    kochana Wigomo!
    Rozkwitasz każdego dnia, swoim pięknem :)

    ogromny talent pisarski!
    ;*